Kiedy kilkanaście miesięcy temu mówiło się o powszechnym szale budowlanym oraz o tym, że brakuje surowców na budowę nowych mieszkań, nikt nie spodziewał się tego, że kilka miesięcy później sytuacja diametralnie się zmieni. Od tamtego czasu upłynęło już trochę wody w rzekach i nie mówi się o spowolnieniu gospodarczym czy kryzysie - częściej używa się określenia „powrót do normalności”. Trudno się z tym nie zgodzić ponieważ sytuacja, która zaczęła się rozwijając we wspomnianym wcześniej okresie dość poważnie zagrażała rozwojowi, który nie wiadomo dokąd doprowadził by ludzi i cywilizację w ogóle. Ilość udzielonych od tamtego czasu kredytów zdecydowanie zmalała, choć znów lepiej powiedzieć, że się ustabilizowała. Nie może być inaczej w przypadku, jeśli w centrum zainteresowania są pożyczki hipoteczne. Kredyty tego rodzaju były niemal rozdawane przez banki. Dziś, kiedy pożyczka hipoteczna jest równie pożądana, co niedostępna wiele osób wybiera inne formy pozyskiwania środków na zakup mieszkania. Najpopularniejsze są jednak nadal wszelkiego rodzaju kredyty prywatne, które wprawdzie są wysoko oprocentowane, jednak umożliwiają rozwinięcie skrzydeł, nawet brzydkim na pozór poczwarkom, by mogły choć przez chwilę poczuć się motylami we własnych mieszkaniach. Zatem generalna sytuacja napawa optymizmem i pozwala wierzyć, że każdy ciężko pracujący człowiek zasiądzie wreszcie przed własnym telewizorem, we własnym  mieszkaniu.

Poprawiony ( sobota, 25 września 2010 15:46 )